Trattoria Rucola
ul. Francuska 6
Google Translate:
Najczęściej czytane:
SZUKAJ WG TAGÓW (alfabetycznie):
Angielski (32)
autobus (33)
bezpłatne (1360)
boże narodzenie (37)
budżet partycypacyjny (42)
dla dorosłych (72)
dla dzieci (472)
dostawa (41)
film (711)
Kamionek (1151)
Kuchnia międzynarodowa (33)
Kuchnia włoska (35)
Kępa (8426)
manicure (46)
masaż (34)
na miejscu (246)
online (385)
Park Skaryszewski (436)
pedicure (43)
PGE Narodowy (253)
Praga-Południe (8431)
psycholog (32)
Saska Kępa (8420)
Skaryszak (442)
spacer (285)
spektakl teatralny (503)
spotkanie dyskusyjne (163)
spotkanie literackie (424)
spotkanie podróżnicze (90)
Stadion Narodowy (369)
targi (53)
tramwaj (39)
utrudnienia komunikacyjne (171)
UWAGA: zamknięcie Saskiej Kępy (98)
Warszawa (8429)
warsztaty (562)
ważne (72)
w bibliotece (129)
wybory (37)
wydarzenie muzyczne (1062)
wydarzenie sportowe (364)
wydarzenie taneczne (149)
wykład (118)
wystawa (114)
ZTM (41)
Chcesz zgłosić nowe miejsce lub wydarzenie?
Przeczytaj zasady dodawania nowych wpisów w naszym katalogu i napisz do nas wiadomość e-mail na adres admin@saskakepa.info albo daj nam znać wiadomością prywatną na Facebooku
W Rucoli byłam już nie raz, na ogół na spotkaniach towarzyskich, bo jest ona popularna wśród warszawiaków i mieszkańców Kępy.
Ostatnio sprawdzałam czy coś się zmieniłl, lunchując tam z przyjaciółką.
Psiapsiółka zamóiwła pizzę, ja – carpaccio z focaccia.
Dania były smaczne, pizza duża.
Carpaccio niestety duże nie było -owszem podane na wielkim talerzu, ale summa sumarum wołowiny nie było na nim zbyt wiele. OK, to przekąska, ale chyba wolałabym aby było jej więcej.
Prawdziwy problem miałam z dodaną do carpaccio focaccią – to był po prostu bardzo suchy, bardzo twardy, cienki placek z ciasta na pizzę… nie bardzo dało się to jeść, nie było jak wymaczać w oliwie, zupełnie nie pasowało mi to do carpaccio – oczekiwałabym focaccia, rozumianej jako puszysty placek, a nie „wyschnięty na wiór naleśnik” czy twardy wafel, który ciężko jeść.
Cenowo Rucola jest jednym z tych droższych miejść, niestety. W przypadku pizzy – cena jest uzasadniona, człowiek zdecydowanie się naje. W przypadku zamówionego przeze mnie carpaccio już nie – ani się człowiek nie naje, ani nawet nie nacieszy wystarczająco smakiem dania, a rachunek będzie raczej „wyższy niż niższy”…
Jak dla mnie (i to się ine zmienia od dawna) Rucola to miejsce dyskusyjne – niby smaczne (ale nie wszystko), niby spore porcje (ale nie wszystkich dań), ale cenowo już niezupełnie atrakcyjnie…
Będę wracać, ale nie z uczuciem, tylko, żeby sprawdzać czy i jak się zmienia 😉